Bez śladów kryzysu
BEZ ŚLADOW KRYZYSU
Kwietniowe spotkanie Forum 100 w podwarszawskim pałacyku Otrębusy zdominowane zostało tematyką bieżącego stanu branży i rewelacyjnym wystąpieniem byłej Minister Skarbu, pani profesor Aldony Kamela-Sowińskiej. Rozmawialiśmy o wynikach I kwartału i możliwościach zabezpieczenia się przed negatywnymi skutkami spowolnienia gospodarczego w naszym kraju.
O tym, że jest to spowolnienie, a nie żaden kryzys, przekonała nas chyba pani Minister. Pokazała najpierw jakie skutki wywołał kryzys 1929 roku, kiedy to upadło 774 banki, a następnie odniosła to do obecnego „kryzysu”, kiedy upadło zaledwie 7 banków. Pokazała, że spadki PKB przed 80 laty wynosiły w poszczególnych krajach 20-40 procent, podczas gdy obecnie spadek 3-4 procentowy już wywołuje lamenty i załamywanie rąk. To nie jest przejaw kryzysu – przekonywała profesor Sowińska – ale zaledwie drobnej recesji, korekty nadmuchiwanej bańki finansowej. A że jest pani Profesor specjalistką księgowości, to postawiła od razu pytanie: jeżeli z systemu bankowego „wyparowało” kilka bilionów euro, to gdzie one się teraz znajdują, kto jest beneficjentem tego „parowania”? Czyżby ekonomiści amerykańscy, spośród których aż 42 było nagrodzonych Nagrodami Nobla, – pytała przekornie pani Profesor – nie byli w stanie przewidzieć skutków dmuchania bańki kredytowej w ich kraju? Czy audytorzy, którzy jeszcze w marcu ub. roku dawali pozytywne opinie np. Grupie Fortis, nie zdawali sobie sprawy, że już we wrześniu rządy krajów Beneluxu będą zmuszone zasilić tą Grupę kwotą 40 mld euro? Gdzie dzisiaj są ci Noblisci? Gdzie ci Audytorzy? Dlaczego jeszcze nie zapadli się pod ziemię ze wstydu? Odpowiedź według pani Profesor jest dość prosta, bo i rachunkowość jest prosta, wiedząc, że jeżeli gdzieś ubyło, to w innym miejscu musiało przybyć. A przybyło zdaniem byłej Minister właśnie w USA, gdyż cała ta gra „kryzysem” nie była efektem realnych procesów gospodarczych, ale przemyślanej manipulacji informacyjnej na całych społeczeństwach, prowadzonej przez finansowych macherów z Wall Street. Przez cały wykład, ale i później, w rozmowach kuluarowych z uczestnikami, pani Profesor uzasadniała swoją tezę, podawała przykłady i uzasadnienia, ale podkreśliła, że jest to jej autorskie spojrzenie na sytuację. Można się z nim zgodzić lub nie, ale chyba warto je wziąć pod uwagę rozważając źródła tego, co nazywamy kryzysem w światowych finansach. I przestańmy wreszcie mówić o kryzysie w polskiej gospodarce, przekonywała na koniec, bo nie tylko, że go u nas nie ma, to nie ma żadnych przesłanek, by twierdzić, że może u nas w najbliższym czasie zaistnieć.
O spowolnieniu więc, a nie o kryzysie mówiły liczby opisujące sytuację w branży stolarki budowlanej w I kwartale tego roku. Prezentacja Centrum Analiz Branżowych uwidoczniła wyraźne spadki w produkcji stolarki tworzywowej i ślusarki, ale ich uzasadnienia szukała raczej w zimowej aurze minionych miesięcy, aniżeli w braku popytu. Zebrane opinie i bardzo dobre wyniki producentów drzwi w pełni uzasadniały twierdzenie, że zimowy spadek zamówień w naszej branży był jedynie powrotem do cyklu sezonowego, a w związku z tym II i III kwartał powinny być powrotem do normalnego poziomu zamówień. Spadek spodziewany jest dopiero w IV kwartale, a obecny brak nowych dużych inwestycji mieszkaniowych każe z dużą ostrożnością myśleć o aktywności naszej branży w I półroczu 2010. Prawdziwego dołku w naszej branży spodziewamy się więc dopiero za rok, a duży wpływ na jego głębokość mieć będzie zapewne popyt na rynkach eksportowych.
O całkiem dobrej sytuacji w płatnościach poinformowali również przedstawiciele największego ubezpieczyciela należności w Polsce – firmy Euler Hermes. Co prawda przybywa upadłości, rosną nieco terminy regulowania należności, zwiększa się ilość należności przeterminowanych powyżej 120 dni, ale w dalszym ciągu są to wielkości na poziomie dość normalnego roku 2006. Na razie EH nie widzi powodu do większego niepokoju w tych kwestiach. Specjalnie dla branży stolarki budowlanej firma ta utworzyła program Analiz Należności Branżowych, którego celem jest monitorowanie moralności płatniczej wśród przedsiębiorstw branży i poprawa bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. W bazie Hermesa jest już ponad 100 tysięcy podmiotów, a co miesiąc monitorowane są należności o łącznej wartości 13-15 mld zł. W segmencie stolarki uczestniczy już kilkadziesiąt dużych firm, a dzięki temu jak na tacy widać, która firma zalega z regulowaniem należności, w jakim czasie je reguluje i ile zalega w płatnościach trudnych. Na tej podstawie Euler Hermes wystawia każdej firmie ocenę ratingową, oznaczaną literami od BBB (bardzo dobra) do C (bardzo zła). Na zakończenie prezentacji weszliśmy do systemu Hermesa i pokazano nam jak reguluja swoje płatności i jak oceniane są niektóre, znane nam firmy. I tak np. firma Dobroplast z Zambrowa oceniana jest przez Hermesa jako „B”, a więc dość dobrze, co oznacza, że płatności tej firmy są pewne, regulowane terminowo i ubezpieczyciel poleca ją jako rzetelnego płatnika.
Program Analiz Należności Branżowych firmy Euler Hermes dostępny jest dla każdego dostawcy i producenta okien, drzwi, bram, fasad i osłon za niewielką odpłatnością miesięczną (zniżka dla członków klubu Forum100!). Informacje dostarczane do tego programu są anonimowe, w pełni zabezpieczając tajemnicę handlową każdego przedsiębiorstwa. W praktyce oznacza to, że widzimy jak dana firma reguluje swoje należności, ale nie zobaczymy komu konkretnie zalega z płatnością Nie będziemy więc wiedzieć czyim jest klientem. Ale i w tym programie nie chodzi o tą wiedzę, ale o informację jaka jest Moralność Płatnicza naszego obecnego lub potencjalnego odbiorcy. Informacje z bazy Hermesa mogą dotyczyć również kontrahentów zagranicznych. Z przedstawicielami tego ubezpieczyciela umówiliśmy się, że będziemy pracować nad rozwojem naszej bazy branżowej dla zwiększenia bezpieczeństwa naszej sprzedaży i uchronienia się przed zjawiskiem zatorów płatniczych. Firmy zainteresowane korzystaniem z tego programu już dzisiaj mogą umawiać się indywidualnie na spotkanie z naszymi konsultantami w Euler Hermes, a szczegóły tej propozycji znajdą na stronie
www.forum100.pl , lub bezpośrednio u p. Agnieszki Niedbała (
a.niedbala@forum100.pl) .
Na zakończenie kwietniowego spotkania Forum100 omówiono realne możliwości przywrócenia ulgi termo modernizacyjnej. Pan minister Olgierd Dziekoński, odpowiadający w Ministerstwie Infrastruktury za budownictwo, w rozmowie z przedstawicielami naszej branży powiedział: „Pomysł jest ciekawy, ale dajcie mi argumenty za tym”. Obecny na spotkaniu szef stowarzyszenia producentów wełny mineralnej w pełni poparł nasze starania i zapowiedział pełną współpracę nad realizacją tego celu. Podobne poparcie wyraziły stowarzyszenia producentów styropianu i inicjatywa na rzecz dociepleń. Uzgodniono, że kwestie lobbowania na rzecz wprowadzenia ulgi termo renowacyjnej poprowadzi Związek Polskie Okna i Drzwi, który wspólnie z innymi stowarzyszeniami zleci opracowanie dokładnej analizy ekonomicznej tego projektu. I ta właśnie analiza przedstawiona zostanie ministrowi Dziekońskiemu, aby miał argumenty „za”. Jeżeli uda się uzyskać poparcie polityczne dla tego projektu, co jest warunkiem niezbędnym dla wprowadzenia zmian w ustawie podatkowej, wówczas dopiero szukać będzie partnerów gotowych wesprzeć te działania finansowo. O wstępnych efektach prac nad przywróceniem ulgi termo modernizacyjnej i planowanym ich wsparciu PR, poinformowani zostaniemy na najbliższym spotkaniu Forum100. A zorganizujemy je na przełomie czerwca i lipca w Warszawie, kiedy to już dysponować będziemy wstępnymi wynikami branży stolarki budowlanej za I półrocze 2009 roku.
Zapraszamy już dzisiaj!!!